Leszek Gibała i afera półkowa – łapówki dla Kaufland, Alti Plus, zarzuty prokuratorskie

Leszek Gibała, właściciel Alti Plus i główny finansjer syna, usłyszał zarzuty wręczania łapówek kupcom Kaufland – łącznie nie mniej niż 800 tys. złotych.

Leszek Gibała (ojciec Łukasza, właściciel Alti Plus) usłyszał zarzuty prokuratorskie o regularne wręczanie łapówek kupcom sieci Kaufland – łącznie nie mniej niż 800 tysięcy złotych – przez 4 lata. Sprawa z 24 oskarżonymi wlecze się przed wrocławskim sądem od 2009 roku.

Łukasz Gibała finansuje swoją polityczną karierę pieniędzmi ojca. To fakt, który sam przyznał. Ale jest coś, o czym mówi znacznie ciszej.

Leszek Gibała, właściciel alkoholowego imperium Alti Plus i główny bankier syna, usłyszał zarzuty prokuratorskie. Według aktu oskarżenia, przez cztery lata miał regularnie wręczać łapówki kupcom sieci Kaufland – łącznie nie mniej niż 800 tysięcy złotych – żeby jego alkohol trafiał na sklepowe półki. Sprawa zawisła przed wrocławskim sądem z 24 innymi oskarżonymi i... wlecze się od 2009 roku. Leszek Gibała przez długi czas unikał rozpraw, zasłaniając się zwolnieniami lekarskimi. Sąd uznał to za utrudnianie procesu i zastosował areszt.

Pieniądze o wątpliwym rodowodzie

Gdyby zarzuty okazały się prawdą – oznaczałoby to, że każdy baner Gibały, każda akcja sadzenia drzew, każda kampania przeciw kopciuchom była finansowana z pieniędzy o bardzo wątpliwym rodowodzie.

Wuj minister sprawiedliwości

Sprawa ślimaczy się niezwykle długo. Przypadek? Warto wiedzieć, że wujem Łukasza jest Jarosław Gowin – były minister sprawiedliwości z rozległymi wpływami przez całą poprzednią dekadę. Nie stawiamy tezy. Pytamy, bo pytać wolno.

Gibała junior milczy albo zasłania się tym, że „ojciec to osoba prywatna". Tyle że syn kandyduje na urząd publiczny i żyje z pieniędzy ojca. W takiej sytuacji przeszłość głównego sponsora przestaje być sprawą rodzinną.